La Maison
Przestrzeń, która pozwala biżuterii wybrzmieć
Nowy salon La Marqueuse to nie tylko nowa przestrzeń, ale próba przełożenia wartości marki na język architektury. Projekt powstał jako odpowiedź na sposób, w jaki odbieramy biżuterię - poprzez światło, proporcję, materiał i czas poświęcony obserwacji.
O procesie tworzenia miejsca, które nie konkuruje z obiektem, lecz pozwala go doświadczać, rozmawiamy z Zofią Wyganowską - architektką odpowiedzialną za koncepcję nowego salonu La Marqueuse w Westfield Mokotów, stworzonego we współpracy z Weroniką Krygicz.
Czym dla Ciebie jest dziś rzemiosło?
Rzemiosło nie jest wyłącznie sposobem wytwarzania przedmiotów. To także medium wyrażania siebie - praktyka, dzięki której potrzeby, wyobrażenia i ambicje mogą przybrać materialną formę. Łącząc materiały, rzemiosło tworzy nowe relacje form i sensów, dlatego pozostaje dla mnie procesem głęboko poetyckim. Poezja przecież również polega na zestawianiu elementów świata w nowe relacje znaczeń. Rzemieślnik, podobnie jak poeta, nie tylko produkuje obiekt, ale organizuje doświadczenie i nadaje materii sens.
Od czego zaczęła się koncepcja tej przestrzeni - co było główną inspiracją?
Początkowe koncepcje znacząco różniły się od ostatecznej wersji projektu - ich punktem wyjścia był kolor marki La Marqueuse. Inspiracją stał się wyjątkowy odcień zieleni wpadającej w błękit, przywodzący na myśl szmaragd lub jadeit. Pierwsze propozycje wnętrza niemal całkowicie zanurzone były w tej barwie, która od początku bardzo nas urzekła. Szmaragd pojawiał się na posadzkach, ścianach, zasłonach i dywanach, za każdym razem w innym nasyceniu i fakturze.
Na dalszym etapie, chcąc nadać przestrzeni więcej ciepła, wprowadziłyśmy drewno oraz akcenty w odcieniach starego złota. Wtedy pojawił się również fornir z klonu rygla o subtelnym, jedwabistym usłojeniu. Długo poszukiwałyśmy także odpowiedniego kamienia, który chciałyśmy, aby pojawił się we wnętrzu. Ostatecznie wybór padł na miodowe płytki onyksowe, które dodatkowo ociepliły przestrzeń i nawiązały do bursztynowych tonów często obecnych w kolekcjach La Marqueuse.
Dla równowagi wobec ciepłych odcieni drewna i kamienia w projekcie pojawiły się również połyskująca czerń, oksydowane aluminium oraz dekoracyjne szkło fusingowe. Można powiedzieć, że kluczowym założeniem, które ostatecznie ukształtowało finalną koncepcję, była chęć stworzenia miejsca otwartego i komfortowego - takiego, w którym każdy poczuje się swobodnie. Zależało nam, aby wnętrze było nie tylko estetyczne i wyraziste, ale również przyjazne i zapraszające. Monochromatyczna wersja projektu mogłaby okazać się zbyt wymagająca w odbiorze i mniej przystępna dla odwiedzających.
Mówicie o salonie jako przedłużeniu Atelier - co to w praktyce oznacza?
Ważnym aspektem projektowym lokalu było, aby wnętrze podkreśliło prezentowaną i sprzedawaną w nim biżuterię, było zarazem dla niej tłem, ale również piękną i przykuwającą wzrok oprawą. Projektowana przestrzeń miała być ponadczasowa, elegancka oraz ekskluzywna, ale przy tym również miała zapraszać, a nie odstraszać, miała być przytulna, ciepła, domowa.
Dwa elementy wystroju, jakimi są centralny świetlik oraz wysoka czarna zabudowa z szufladami miały za zadanie wprowadzić charakter scenograficzny, delikatnie mistyczny i tajemniczy. Czyli taki jakie atelier artysty powinno być - świątynią jego twórczości oraz biblioteką pomysłów.
Jak architektura może wspierać relację odbiorcy z obiektem, zamiast ją dominować?
Na pewno poprzez skalę dostosowaną do człowieka, przestrzeń nie może przytłaczać, musi dawać poczucie komfortu oraz orientacji. Dodatkowo przez świadome operowanie światłem, materiałem, akustyką oraz kolorem - czyli głównymi elementami wpływającymi na atmosferę wnętrza.
Bardzo ważny jest również dialog z otoczeniem, kontekstem lub prezentowanym produktem, w tym przypadku piękną biżuterią. Architektura lub wnętrze może wzmocnić znaczenie miejsca, a tym samym pogłębić wrażenie wywierana na odbiorcy.
Jak zaprojektować przestrzeń, która nie przytłacza biżuterii, ale pozwala ją odkrywać?
Od początku wiedziałyśmy, że wnętrze ma za zadanie przyciągać i zatrzymać odbiorcę, a więc być ekskluzywne, ale przytulne. Wyjątkowe, ale jednocześnie nie może konkurować z biżuterią marki.
Eksponowany w lokalu produkt, a więc w większości fasetowany, szlifowany i połyskujący kamień, który składa się z systemu drobnych płaszczyzn odbijających światło i kolory, wyznaczył główne cechy jakie powinno nosić wnętrze. Światło oraz kolorystyka poszczególnych wykończeń lokalu, gra tutaj kluczową rolę. Poszczególne rodzaje biżuterii w zależości od temeratury materiału, z jakiego zostały wykonane, oświetliliśmy specjalnie zaprojektowanym pod tym kątem światłem.
W dużej mierze wiedzą na temat tego w jakim otoczeniu najlepiej czuje się kamień szlachetny wyposażyła nas Inwestorka i Właścicielka marki. Opowiadając z wielką pasją na temat swojej pracy i produktów, zaraziła nas również olbrzymim szacunkiem do sprzedawanych eksponatów, którym postanowiłyśmy nadać tło na miarę ich szlachetności.
Zapewniamy wsparcie ekspertów oraz usługę concierge, jeśli tego potrzebujesz
Umów spotkanie
Concierge
Oferujemy usługi pielęgnacji, naprawy oraz personalizacji naszej biżuterii
W duchu odpowiedzialności i transparentności nasze produkty mają sprawdzone pochodzenie