Menu

Logo La Marqueuse®  - sklepu jubilerskiego z ekskluzywną biżuterią

(0)

La Maison

O pracy z materiałem, którego nie da się w pełni kontrolować

Choć szkło i biżuteria funkcjonują w różnych skalach i wymagają odmiennych technologii, oba materiały opierają się na podobnej wrażliwości i – pracy ze światłem, proporcją i precyzją procesu. Zarówno w szkle, jak i w kamieniach szlachetnych ostateczny efekt nie wynika wyłącznie z formy, lecz z tego, w jaki sposób materiał reaguje na światło i prowadzi je wewnątrz swojej struktury.

O relacji pomiędzy materią, światłem i rzemiosłem rozmawiamy z Maciejem Rafalskim – założycielem Glass Project.

Czym dla Ciebie jest dziś rzemiosło?

Rzemiosło jest dla mnie relacją z materiałem i procesem, którego nie da się w pełni przyspieszyć ani zautomatyzować. To doświadczenie budowane latami – poprzez obserwację, powtarzalność gestów, błędy i momenty, w których materia zaczyna stawiać własne warunki.

Praca ręczna nie polega dziś wyłącznie na wykonaniu przedmiotu. Chodzi raczej o umiejętność prowadzenia procesu w taki sposób, by zachować charakter materiału i jego naturalne właściwości. W przypadku szkła oznacza to pracę z materią, która pozostaje jednocześnie płynna, krucha i całkowicie nieprzewidywalna.

Co było punktem wyjścia do pracy z tym materiałem?

Wszystko zaczęło się od obserwacji procesu powstawania szkła w hucie prowadzonej przez moich rodziców. Jako dziecko mogłem godzinami patrzeć na kolejne etapy pracy hutników – od przygotowania form, przez wytop, aż po ręczne formowanie obiektów.

Największe wrażenie robił na mnie moment, w którym rozgrzana materia zaczynała reagować na ruch, temperaturę i czas. To właśnie wtedy zrozumiałem, że szkło nie jest materiałem statycznym – ono cały czas pracuje.

Detal szklanej materii z refleksami światła i surową fakturą

Jak surowy diament stał się inspiracją dla świetlika stworzonego dla La Marqueuse?

Świetlik stworzony do nowego salonu La Marqueuse powstał z inspiracji strukturą surowego diamentu - materiału, którego forma nie została jeszcze podporządkowana perfekcyjnej symetrii szlifu. Interesowało nas napięcie pomiędzy naturalnością bryły a sposobem, w jaki prowadzi ona światło.

Podobnie jak w procesie selekcji kamieni, punktem wyjścia stała się obserwacja światła wewnątrz struktury materiału – jego załamań, głębi i nieoczywistych refleksów. Obiekt nie miał imitować diamentu dosłownie, lecz interpretować jego charakter: surowość, wielowymiarowość i relację ze światłem.

To właśnie ten sposób myślenia łączy szkło i biżuterię – w obu przypadkach materiał zaczyna żyć dopiero wtedy, gdy wchodzi w relację ze światłem.

Jak wygląda balans między kruchością a precyzją w procesie projektowym?

Szkło wymaga ogromnej dyscypliny technologicznej, ale jednocześnie nie pozwala na pełną kontrolę. Każdy projekt powstaje pomiędzy precyzyjnie zaplanowanym procesem a reakcją materiału, który potrafi zmienić kierunek pracy w ciągu kilku sekund.

To właśnie w tym napięciu pomiędzy kontrolą a przypadkiem powstaje forma. Projekt musi uwzględniać nie tylko estetykę, lecz także temperaturę, ciężar, naprężenia i sposób, w jaki szkło zachowuje światło wewnątrz obiektu.

Dlaczego niedoskonałość traktujecie jako wartość, a nie problem?

W pracy ręcznej powtarzalność nigdy nie jest absolutna - i właśnie dlatego każdy obiekt zachowuje własny charakter. Automat potrafi osiągnąć perfekcyjną technicznie identyczność, ale nie jest w stanie stworzyć napięcia, które pojawia się w przedmiotach formowanych przez człowieka.

Drobne różnice, ślady procesu czy minimalne asymetrie nie są dla mnie błędem. Stanowią zapis pracy materiału, temperatury i czasu. To one sprawiają, że obiekt nie pozostaje neutralny - zaczyna budować emocję i relację z odbiorcą.

Czy są momenty, w których trzeba „odpuścić kontrolę” materiałowi?

Tak. Szkło bardzo szybko pokazuje granicę pomiędzy prowadzeniem procesu a próbą całkowitego podporządkowania sobie materiału. Są momenty, w których trzeba zaakceptować, że forma zaczyna żyć własnym rytmem.

Często właśnie wtedy pojawiają się najciekawsze rozwiązania – nie wynikające wyłącznie z projektu, lecz z dialogu pomiędzy człowiekiem a materią.

Skąd wiadomo, że obiekt jest już skończony?

To moment trudny do opisania technicznie. Czasami forma jest jeszcze daleka od pierwotnego projektu, ale materiał zaczyna sygnalizować, że osiągnął właściwe napięcie, proporcję i światło.

Mam poczucie, że szkło samo potrafi powiedzieć, kiedy należy się zatrzymać. W pewnym momencie dalsza ingerencja nie poprawia już obiektu – zaczęłaby odbierać mu naturalność procesu.

bell icon
Wsparcie ekspertów

Zapewniamy wsparcie ekspertów oraz usługę concierge, jeśli tego potrzebujesz

Concierge

diamond icon
Usługi dodatkowe

Oferujemy usługi pielęgnacji, naprawy oraz personalizacji naszej biżuterii

paper icon
Certyfikowane materiały

W duchu odpowiedzialności i transparentności nasze produkty mają sprawdzone pochodzenie